Przejdź do treści

Genessa Decima

Jest tak... jak mówisz.

To nie był przypadek.

Tak jak każdy płomień rzuca cień...

Tak też i duch.

Wierzę w jedną wizję...

Jedną przyszłość.

Jedną duszę.

Ta, która wzięła pierwszy łyk...

I przyjęła wieczność.

Z niej zostałyśmy zrodzone.

Nie.

Jest inny sposób.

Owszem.

(długie westchnienie)

Ile to już minęło?

Odkąd... mnie widziałeś?

Naprawdę nie wiesz?

W takim razie chodź ze mną, proszę... do waszego sanktuarium.

Dokąd cię zabrali, Tiel?

Kto tam?

Ach... to ty, Wyższa siostro...

Cóż za zaszczyt.

Co ty tu robisz?

Czy to... próba, Wyższa siostro?

Siostro?

Vlas?

...ktokolwiek?

Służysz jej?

Tej „Wyższej siostrze”?

C-co? ...Oczywiście.

J-jestem twoim skromnym sługą.

To ojciec mego ojca pierwszy ci służył.

Pamiętasz, prawda?

To nie do końca to... co było w moim śnie.

To miejsce...

Proszę, powiedz mi, co mam robić.

To... nie twoja wina.

Coś jest nie tak.

Gdzie drugie dziecko?

...Herold?

Tak długo cię nie było.

Myśleliśmy, że... go znalazłaś.

On miał tu być...

...miał na mnie czekać.

Wyższa siostro.

To... nie tak.

Gdzie on jest?

Co ty robisz?

Przygotowuję go, tak jak poleciłaś.

Na co?

Na drugie dziecko, rzecz jasna.

Herolda.

Proszę, Wyższa siostro, kontynuuj.

Ja... widziałam już to miejsce.

Oczywiście, że tak, Wyższa siostro.

Nie... jest inny sposób.

Jesteśmy takie, jakimi nas uczyniłaś.

Genessa Decima | Rozmowy | Baza danych Mortal Shell 2