Żałuję, że też nie mogę dać się dziś ponieść tej beztrosce.
Zazdroszczę im.
Martwię się... że to za mało... na odkupienie.
Może mógłbyś wstawić się za mną?
Kiedy wreszcie Ją spotkamy?
(westchnienie)
Żałuję, że też nie mogę dać się dziś ponieść tej beztrosce.
Zazdroszczę im.
Martwię się... że to za mało... na odkupienie.
Może mógłbyś wstawić się za mną?
Kiedy wreszcie Ją spotkamy?
(westchnienie)